Geoblog.pl    vlak    Podróże    Ucieczka do Sarajewa    Pożegnanie z Zagrzebiem
Zwiń mapę
2015
03
lut

Pożegnanie z Zagrzebiem

 
Chorwacja
Chorwacja, Zagreb
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 2379 km
 
Dopiero narzekałem, że z Sarajewa smutno jest wyjeżdżać, i znów to samo. Problem z Zagrzebiem nie leży jednak tam, gdzie w przypadku magicznego Sarajewa. Do stolicy Chorwacji w ciągu półtora tygodnia przyjeżdżałem i wyjeżdżałem. Stała się bazą wypadową, nocowałem tu w czterech różnych miejscach, może dlatego zżyłem się z tym miastem.

Ostatni nocleg wypadł w normalnym hotelu z normalnym śniadaniem. Pierwsze od dwóch tygodni białe pieczywo, żółty ser, szynka i jajecznica oprócz nadmiaru kalorii dają też dużą dawkę pozytywnej energii. W ramach pożegnalnego spaceru obchodzę ostatni raz skwery położone między dworcem a placem Jelačića oraz oba wzgórza. Przechodzę obok górnej stacji Uspinjačy, bulwarem Strossmayera, by wrócić do owocowo-warzywnego targu Dolac.

– Tylko dwie?! – kręci głową wyraźnie niezadowolona mandarynkarka, gdy proszę o owoce. Wybiera jednak bardzo ładne i macha ręką, gdy chcę zapłacić. Miło! Mandarynki są bardzo słodkie, a ich smak pozostanie ostatnim wspomnieniem z Zagrzebia.

Chwilę przed czasem na tor drugi przy peronie drugim wjeżdża pociąg EN 415 zwany jeszcze niedawno „Alpine Pearls”. Alpejskie perły jadą formalnie w relacji Schwarzach St. Veit – Belgrad, co jest bardzo zabawne, bo tak naprawdę takiej trasy nie pokonuje ani jeden wagon. W Zagrzebiu odłączane są chorwackie wagony (z miejscami do siedzenia, kuszetka i sypialny) z Zurychu, do Belgradu jadą wagony, które włączono do składu dopiero w austriackim Villach. Zajmuję miejsce w wagonie bezprzedziałowym Kolei Serbskich (ŽS), mając do wyboru jeszcze tylko drugi wagon bezprzedziałowy Kolei Serbskich. Powinien być jeszcze wagon restauracyjny, z bliżej nieznanego powodu jest on jednak nieobecny. Żeby sytuację skomplikować jeszcze bardziej, w miejsce odłączonych wagonów z Zurychu, podłączane zostają inne z miejscami siedzącymi, które pojadą tylko do stacji granicznej Vinkovci.

Pociąg rusza punktualnie o 11.05 i jest to podróż, o której napisać należy tylko tyle, że przez większość czasu jest nudna niczym płaskie krajobrazy za oknem. Nudno jest w każdym razie do chwili, gdy roześmiana, czarnowłosa rewizorka przeprowadzającą dodatkową kontrolę biletów nie wyrwie pasażerów z letargu.

– Izvinite! Hvala lipa! – błyska zębami wcześniej oglądając bilety z każdej strony na wypadek, gdyby jej przerażony młodszy kolega nie dostrzegł jakiejś nieprawidłowości. A wczytywać się jest w co, bo wystawiane ręcznie bilety międzynarodowe bez konsultacji grafologa trudne są do rozszyfrowania. Mój bilet za 187 Kun zdaje się głosić: „Winicjusz spija Rum”, ale po głębszej analizie okazuje się, że są to tylko stacje pośrednie: Vinkovci, Šid i Ruma (dwie ostatnie już w Serbii).

Krótko za Zagrzebiem stan torów na magistrali się pogarsza, pociąg jedzie wolniej, wracam więc do odłożonego kilka dni wcześniej życiorysu Terzaniego, w rozdziałach poświęconych Chinom wspominającego walki świerszczy, których waleczność pobudzano wbijając im w tyłek pędzelek z mysich włosów. To dobrze, że wciąż istnieją rzeczy, które potrafią człowieka zaskoczyć. Czyż świat nie jest fascynujący? Choć pewnie nie dla świerszczy.

Za węzłową stacją Novska linia jest już dwutorowa i do tego zmodernizowana, a krajobraz zaczynają urozmaicać wzgórza oraz liczne rzeki. Od Vinkovci do Belgradu jadą już tylko dwa wagony.

Na serbskiej granicznej stacji Šid pojawia się policja graniczna. Wszyscy pasażerowie mojego wagonu, z jednym wyjątkiem, to Serbowie i Chorwaci, podejrzanego Polaka trzeba więc dokładnie sprawdzić. Funkcjonariuszka wykrzykuje czterokrotnie przez radio moją narodowość, imię i nazwisko oraz rok urodzenia.
– 1984!!!
– …? – dopytuje zapewne głos w radio.
– 1984!!!
– …?
– 84!
Tym samym cały pociąg dowiedział się, skąd jestem, jak się nazywam i kiedy się urodziłem. Może gdyby wykrzyczała pełną datę i dokładny adres to zacząłbym otrzymywać z Serbii życzenia urodzinowe? W końcu jednak policjantka uzyskuje chyba odpowiedź potwierdzającą, że mimo wyglądu mordercy nie wystawiono dotąd na mnie żadnego listu gończego, otrzymuję więc pieczątkę wjazdową i życzenia miłego pobytu w Serbii.

Na serbskim odcinku linia jest w dość dobrym stanie. Wjazd od strony Chorwacji nie potwierdza najgorszych legend o serbskiej kolei, które jednak okażą się prawdą gdy tylko zacznę poznawać inne trasy. Tu jednak pociąg jedzie punktualnie, na niektórych stacjach melduje się nawet przed czasem. Na stacjach tory dodatkowe są pozarastane, a dawne budynki dworcowe bardzo zniszczone, co przywołuje skojarzenia z położonymi poza największymi magistralami polskimi liniami. Tyle, że to jest główna magistrala.

Po serbskiej stronie też pojawia się rewizor, który jest jednak tak zaprzyjaźniony z drużyną konduktorską, że ewentualnych łapówek zamiast biletu, co ponoć się tu zdarza, raczej nie wykryje. Do Belgradu docieram, o dziwo, planowo.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (6)
DODAJ KOMENTARZ
mamaMa
mamaMa - 2015-04-11 15:48
Ironizm na swoj temat to dar nie kazdemu dany;-)
W slowach czuc smutek rozstania, ale i radosc z przezytego.
Radosc, mlodosc, zachwyt zyciem i dostrzeganie dla wielu niewidzialnego wokol - wbrew i pomimo - to przeciez esencja istnienia:-)
 
Eugene
Eugene - 2015-04-12 11:39
Wymawianie na głos danych osobowych w pociągu - to dla nas już zamierzchłe czasy.
Czekam na wieści z Belgradu.
 
marianka
marianka - 2015-04-12 11:53
Ooo, czyżbyś zaczynał teraz belgradzki rozdział? Nie mogę się doczekać!!
 
vlak
vlak - 2015-04-13 15:10
Trochę Belgradu będzie, choć najmniej mi się podobał. To nie była autoironia tylko obiektywna ocena :-)
 
mamaMa
mamaMa - 2015-04-18 19:27
"Obiektywna ocena" - jako subiektywne odczucie moze tez byc obiektywna autoironia;-)
 
pamar
pamar - 2015-04-24 17:17
Może pani policjantka wcale nie podejrzewała Cię o najgorsze, tylko chciała zagadać :)
 
 
zwiedził 8% świata (16 państw)
Zasoby: 178 wpisów178 587 komentarzy587 4484 zdjęcia4484 0 plików multimedialnych0
 
Moje podróżewięcej
24.03.2015 - 18.11.2017
 
 
03.10.2015 - 03.10.2015